21 maja 2010

Korki ponad Wisłą

Gapiostwo to choroba ludzkości odwieczna. Japonizm - polegający na utrwalaniu wszystkiego co dzieje się wokół nas i przedkładanie tego quasi-dokumentalizmu nad uczestnictwo w wydarzenia, to zjawisko stosunkowo świeże. Tak jak wirtualna rzeczywistość zaczyna wypierać życie tak i dokumentalizm wypiera doznania. Daje się z tym wytrzymać, gdyby nie te korki. Pokonanie Warszawy z przejazdem przez Wisłę chwilami graniczy z obłędem. Z kolei pod Modlinem koryto Wisły zadaje się nie mieć granic. Pochłania wszytko. Imponujący i straszy to widok zarazem, jeśli człowiek zda sobie sprawę, że tuż za wałem, dwa-trzy metry poniżej obecnego poziomu wody stoją niedawno wzniesione osiedla. Ziemia tania była - ta teraz rzeka się za te okazje będzie mścić. Chyba, że ten kilkudniowy napór rzeki nasyp z pasku wytrzyma. Zobaczymy.

1 komentarz:

  1. Oby wytrzymał. A określenie "japonizm"- genialne :D

    OdpowiedzUsuń